Wielkopostne zamyślenie. Kim naprawdę była św. Weronika?

Podobno miała na imię Serafia. Znane jest tłumaczenie imienia Weronika od „vera ikon” -„prawdziwy wizerunek”, powiązane z kobietą, która niosącemu krzyż Chrystusowi podała chustę do otarcia twarzy. Odbiło się na niej Jego oblicze. Znamy Weronikę z VI stacji Drogi Krzyżowej jako kobietę odważną i zatroskaną o cierpiącego Jezusa, która swoim uczynkiem pragnęła przynieść mu ulgę.

Niedawno zmarły ks. Piotr Pawlukiewicz w rozważaniach Drogi Krzyżowej powiedział o Weronice, że „wiele ryzykowała: że ją wyśmieją, że żołnierz ją uderzy, odtrąci, że ją aresztują za pomoc skazańcowi, że będą się wyśmiewali z jej pobożności”. Nazwał ja patronką tych, „którzy chcą być tak wierni Chrystusowi, że godzą się na krzyż wyśmiania”.

Ciekawie przedstawia tę nieznaną bliżej niewiastę w swoich wizjach bł. Anna Katarzyna Emmerich, niemiecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka żyjąca w XVIII w., wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II. Przykuta cierpieniem do łóżka przez przeszło 10 lat Katarzyna przekazywała swoje wizje pisarzowi Clemensowi Brentano, który rejestrując je, zapisał czterdzieści tomów szczegółowymi scenami i fragmentami uzupełniającymi opowieści z Nowego Testamentu i o życiu Maryi Panny. W dziele pt. Pasja według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich, zawarł wizję Męki Pańskiej, na podstawie której reżyser Mel Gibson nakręcił film Pasja. W rozdziale zatytułowanym Chusta Weroniki stygmatyczka przedstawia „wysoką okazałą matronę” w wieku ok. pięćdziesięciu lat o imieniu Serafia, żonę Syracha, członka Wysokiej Rady. Serafia z mężem i  9-letnią dziewczynką, którą przyjęła na wychowanie nie mając własnych dzieci, mieszkała w pięknym domu. Należała do pobożnych niewiast chodzących za Jezusem i słuchających Jego nauk. Kiedy więc usłyszała o Drodze Krzyżowej jaką przemierzał na Golgotę jej Pan, pragnęła go pokrzepić i ulżyć mu w cierpieniu. Próbowała przedostać się do Niego już wcześniej, ale odtrącona przez żołnierzy wróciła do domu i tu wraz z dziewczynką wyczekiwała. Widząc, że orszak się zbliża, wybiegła na ulicę z chustą przewieszoną przez ramię i trzymając dziewczynkę za rękę, siłą przecisnęła się do Jezusa. Ich spotkanie trwało zaledwie „dwie minuty”. Podała chustę Jezusowi, a On po otarciu twarzy złożył ją i oddał kobiecie, a ta schowała szybko chustę i wróciła do domu. To tu dopiero zobaczyła odbite oblicze Chrystusa.

Mistyczka podaje, ze Serafia była krewną Jana Chrzciciela. Pochodziła z Jerozolimy i wielokrotnie przebywała blisko Świętej Rodziny. Wizjonerka opisuje także dalsze losy Serafii. Po Wniebowstąpieniu Chrystusa należała do świadków składających zeznania cesarzowi rzymskiemu Tyberiuszowi na temat śmierci i zmartwychwstania Jezusa. W czasie rozmowy z cesarzem pokazała mu chustę z obliczem Jezusa i ta miała chorego cesarza uzdrowić. W nagrodę chciał Serafię zatrzymać u siebie i suto obdarować. Ona jednak wróciła do Jerozolimy i w czasie prześladowania chrześcijan osadzona w wiezieniu poniosła śmierć głodową, jako męczennica za prawdę. Jest czczona nie tylko w kościele katolickim, ale także ormiańskim i prawosławnym, uznana za patronkę fotografów, gospodyń parafialnych, szwaczek, tkaczy, kupców i wszystkich kobiet o imieniu Weronika.

                                                                                                         Józefa Żołądek

Page generated in 0,371 seconds. Stats plugin by www.blog.ca