2019-12-13

Kult Matki Bożej Szkaplerznej

Kult Matki Bożej Szkaplerznej we Frydmanie

     Po wejściu do frydmańskiego kościoła, najstarszego zabytku sakralnego na Polskim Podtatrzu,  urzeka piękno jego barokowego wystroju, w ostatnich latach gruntownie odrestaurowanego dzięki staraniom obecnego proboszcza ks. Ludwika Węgrzyna. To jego troska i zabiegi doprowadziły  świątynię do obecnego stanu, gdzie wszystko lśni i błyszczy, ciesząc oczy nie tylko parafian, ale i  licznie odwiedzających turystów. Szczególną uwagę przyciąga obraz Matki Bożej Szkaplerznej w lewym bocznym ołtarzu, która czczona jest w tej świątyni od XVIII wieku. Obraz ujęty w bogato zdobioną ramę, naśladuje wyobrażenie Matki Bożej Eleusa, gdzie Maryja okryta płaszczem z charakterystyczną gwiazdą na ramieniu, podtrzymuje na lewej ręce Dzieciątko Jezus,  tuląc Je  do policzka, Ono zaś  unosi prawą rączkę, by czule pogłaskać Matkę Bożą w podbródek. Maryja w prawej dłoni trzyma Szkaplerz karmelitański. Obraz przybrany  jest w korony i sukienki.

Warto przyjrzeć się historii kultu tego wizerunku, jaka rysuje się w oparciu o zebrane  materiały i zdobyte informacje. Wszystko wskazuje na to, że w obecnym 2007 roku mija właśnie 250 lat Jej obecności w tutejszej parafii.

    Wizytacja biskupa Zsigraya  przeprowadzona w 1700 roku podaje, iż w kościele frydmańskim znajdowały  się cztery ołtarze, w tym dwa poświęcone „Błogosławionej Marii Pannie”, jeden św. Mikołajowi oraz główny św. Stanisławowi. Wizytator nie podaje dokładnego wezwania ołtarzy Matki Bożej, ale żadnym z nich prawdopodobnie nie był obecny wizerunek M. Bożej Szkaplerznej. Z zachowanych kronik parafialnych wynika, ze wystrój kościoła zmienił się po objęciu tutejszej parafii przez ks. Michała Lorencsa, który przybył do Frydmana w 1751 roku. Zastał kościół zniszczony, pamiętający jeszcze pożar z 1708 roku. Natychmiast podjął się odnowy świątyni, wyposażył ją w  nowe ołtarze, w tym lewy boczny poświęcony został Matce Bożej Szkaplerznej. Powstanie ołtarzy datuje się na lata 1751-1757. Przyjmując hipotezę, że obrazy stanowiły końcowe wykończenie, ostatni niejako punkt tworzenia ołtarzy, można by przypuszczać, że ołtarz Matki Bożej Szkaplerznej (jak i obrazy w pozostałych ołtarzach) może pochodzić z tego właśnie 1757 roku. Nie mamy jednak potwierdzenia tego faktu w dokumentach. Rodzi się kolejne pytanie, skąd pomysł, by właśnie Ten wizerunek Matki Bożej pojawił się w bocznym ołtarzu. Otóż kolejny fakt: w roku przybycia do Frydmana ks. Lorencsa, tj. w 1751 mijała dokładnie 500 rocznica przekazania przez Maryję Szkaplerza Szymonowi Stockowi.  Być może to był powód, by uczcić tę okrągłą rocznicę, a może ks. Lorencs miał szczególne nabożeństwo Szkaplerza – niestety nie da się tego ustalić.

Wiadomo natomiast, że boczny ołtarz Matki Bożej Szkaplerznej wykonał  rzeźbiarz z Preszowa, zaś wyzłocił go malarz Dawid Kramer, pochodzący również z Preszowa.  Nie znany jest natomiast twórca pięknego obrazu  Matki Bożej. Kult Matki Bożej Szkaplerznej  rozwijał się bardzo szybko, bo już w tym samym 1757 roku, dokładnie 16 marca,  brat Benignus a Jesu, prepozytor generalny kongregacji św. Eliasza w Rzymie erygował Bractwo Szkaplerzne, które skupiało wszystkich noszących Szkaplerz. Bractwo, którym opiekował się ówczesny proboszcz, nie posiadało żadnego majątkowego uposażenia, oprócz składek członkowskich. Miało własną chorągiew, zachowaną do  dziś jako obraz, który znajduje się przy południowym wejściu do kościoła. Przedstawia z jednej strony  M. Bożą  Szkaplerzną, z drugiej  Michała Archanioła, a namalowany został przez  Jana Nepomucena Kawalskiego, syna znanego na Spiszu malarza Szymona Kawalskiego. Ze składek członków Bractwa Szkaplerznego po I wojnie światowej zakupiono dzwon  zw. „Brackim”. Mimo, iż w roku 1783 Bractwo Szkaplerzne zostało oficjalnie skasowane przez rząd austriacki, to jednak kult Matki Bożej  Szkaplerznej we frydmańskim kościele był nadal żywy, o czym wspomina  wizytator parafii w 1801 r. Księdzu Lorencsowi zawdzięcza tutejszy kościół  także ośmioboczną kaplicę poświeconą Matce Bożej  Karmelitańskiej (jej budowę rozpoczęto po 1757, ukończona została w 1764 r.).  Papież Pius VI 11 grudnia 1784 roku udzielił „odpustu zupełnego” dla tej kaplicy  na dzień 16 lipca. Od tej pory nieustannie  do dziś w tym właśnie dniu odbywa się uroczysty odpust ku czci Matki Bożej z Góry Karmel. Zanim papież oficjalnie potwierdził i udzielił odpustu na ten dzień dla parafii we Frydmanie, musiały przybywać tu do Matki Bożej rzesze ludzi, gdyż wybudowana dwadzieścia lat wcześniej  kaplica jest dostosowana do przyjęcia dużej ilości wiernych. Osiem narożnych wnęk przeznaczonych na konfesjonały i dwustronny centralnie umieszczony ołtarz dostępny ze wszystkich stron, to cechy bardzo przydatne w przypadku świątyni odpustowej mieszczącej w swym wnętrzu tłumy ludzi przystępujących do spowiedzi i Komunii świętej.

     Z Matką Bożą Szkaplerzną nieodzownie łączy się nabożeństwo przyjęcia Szkaplerza  świętego, o którym warto w tym miejscu wspomnieć. Historia Szkaplerza karmelitańskiego sięga wieku XIII, kiedy to w obliczu zagrożenia kasatą  ówczesny generał zakonu, wielki czciciel Maryi- Szymon Stock – prosi Matkę Bożą aby zechciała zachować zakon sobie poświęcony i noszący Jej imię w swej nazwie (Bracia Najświętszej Marii Panny z Góry Karmel). Kiedy Szymon usilnie modlił się do Maryi, Ta ukazała mu się w nocy z 15 na 16 lipca 1251 roku i wskazując na jego szkaplerz – wierzchnią część habitu zakonnego – nazwała go znakiem zbawienia. Uczyniła to słowami: „To będzie przywilejem dla ciebie i wszystkich karmelitów, kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego”. Oprócz tego zapewnienia Maryja przekazała noszącym Szkaplerz jeszcze inne obietnice:  jako czciciele Maryi zapewnią sobie Jej opiekę co do duszy i ciała w tym życiu i szczególną pomoc w godzinę śmierci; każdy, kto pobożnie nosi Szkaplerz i zachowuje czystość według stanu, zostanie wybawiony z czyśćca w sobotę po swej śmierci; ci, którzy przyjęli Szkaplerz, są złączeni z zakonem karmelitańskim i mają udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci, a więc we Mszach świętych, Komuniach świętych, umartwieniach, odpustach i modlitwach. Nabożeństwo nałożenia szkaplerza dokonuje kapłan, nakładając szkaplerz płócienny na szyję przyjmującego, który zobowiązuje się nosić go (lub medalik szkaplerzny, który jest tak samo ważny) w dzień i nocy, naśladować cnoty Maryi i rozsławiać Jej cześć  oraz odmawiać nakazaną przez kapłana modlitwę.

Przywileje Szkaplerza potwierdzało wielu papieży, wskazując na niego, jako wielki dar dla człowieka na drodze do zbawienia. Również Jan Paweł II często powtarzał, jak ważnym dla niego było przyjęcie Szkaplerza i noszenie go całe życie. Dziś jego   Szkaplerz znajduje się w Wadowicach w kościele OO. Karmelitów, gdzie Karol Wojtyła przyjął go w dniu I komunii świętej. Mówił o swoim nabożeństwie Szkaplerznym: „wśród wielu nabożeństw, które urzekały ma dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z nowenny przed uroczystością Matki Boskiej z Góry Karmel (…) Szkaplerz, który przyjąłem noszę zawsze”.

Nabożeństwo szkaplerzne praktykowane początkowo we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozprzestrzeniło się wśród ludzi świeckich, zaczęły powstawać bractwa zrzeszające tych, którzy przyjęli Szkaplerz. Od 1687 święto Matki Bożej Szkaplerznej było już oficjalnym świętem zakonu, a od 1716 zostało przez Stolicę Apostolską rozszerzone na cały powszechny Kościół. W niedługim czasie, dotarło także do frydmańskiej parafii.  W archiwum parafii znajduje się księga z wpisami osób  przyjmujących Szkaplerz. Rozpoczyna się od 1944 roku, w którym to wpisanych jest najwięcej, bo aż 139 osób, a kończy na czasach  dzisiejszych. Ciekawe jest, że są tam osoby nie tylko z Frydmana, ale także z okolicznych miejscowości: z Krempach, Niedzicy, Harklowej, Szlembarku, Trybsza i in. Jest to dowód na to, że ludzie przybywali tu z całej okolicy, do Matki Bożej Szkaplerznej na odpust, by Ją uczcić w tutejszym wizerunku i przyjąć  Szkaplerz.

      Starsi mieszkańcy Frydmana z pewnością pamiętają, że  na filarach po obu stronach obrazu wisiały złote serduszka – wota ofiarowane Matce Bożej za doznane łaski. Zaś w bocznej części ołtarza znajdowała się drewniana skrzynka na ofiary. Kilkanaście lat temu,  stała się ona łupem złodziei, którzy licząc na krocie –  rozbili ją i zniszczyli. Z pewnością nie wzbogacili się, gdyż była ona jedynie dowodem na to, że dawniej składano właśnie przy tym ołtarzu ofiary dla Matki Bożej. Skradli też wtedy piękne korale, które zdobiły obraz Matki Bożej.

    Mimo upływu czasu, Ona niezmienna Ta sama kochająca i troskliwa, Szkaplerzna, patrzy, pomaga, wysłuchuje, wskazując na Jezusa ale i na Szkaplerz, który trzyma w ręku. Ileż to łask u niej uproszono na przestrzeni tych 250 lat, o których wiedzą tylko Ona i obdarowani.

„Nieprzebranych łask skarbnico, cudownego znaku Pani

Matko Boga i Dziewico, przyjmij nasze hołdy w dani.

Tych, co Szkaplerz zdobi święty, Twej opieki czułej znamię

Niech się lęka wróg zawzięty mocy Twojej znając ramię”

                                                                                                         Józefa Żołądek

Obraz Matki Bożej Skaplerznej z bocznego ołtarza frydmańskiej świątyni
Page generated in 0,567 seconds. Stats plugin by www.blog.ca